– Jak tam sprawa Springer? – zapytał.

R S
Willow zaśmiała się sarkastycznie.
- Masz rację. Nie zwróciłem na to uwagi.
- Co Lysander zamierza zrobić potem? - Miała nadzieję, że jej głos brzmi dostatecznie obojętnie.
się w lekarzach...
- Była miła - odparł ponuro Santos. - Kiedyś to była naprawdę miła dziewczyna.
- Milordzie, nic panu nie jest? - zapytała z przejęciem Clemency.
oczy wodą, by nie było widać, że płakała, i starała się wyglądać
Ale nie po to, by odpocząć... Weźmie swoje rzeczy i wymknie
- Ale nie ty odbierałaś telefon. A to tak, jakby cię tam nie było, przynajmniej dla chłopców z wydziału. - Jackson zwrócił się ponownie do Santosa. - A przy tobie znaleziono znaczoną forsę.
w tym samym miejscu!
- Kupi to?
zawsze czujny, świadom tego, co się z nimi potrafiło dziać, gdy znaleźli się blisko
Zabolały ją te słowa. Oto pokazał, ile ich łączy. Spali ze sobą parę razy - to wszystko. Czy liczyła na coś więcej? Naiwna...


Wyjął fotografie z koperty i ułożył je w wachlarzyk na biurku. Wybrał to, na którym

się rodzinę, która nigdy nie stanie się jej rodziną...
zapewniała mu własna sypialnia.
- To dobrze - stwierdził Gavin. - Ludzie mogliby wziąć to na języki i

A jeżeli sklepikarz i Śnieżynka to dwie różne osoby? Oznaczałoby to, że prawdziwy zabójca nadal jest na wolności.

długopisem, patrząc, jak na ekranie pojawia się skan jej prawa jazdy.
– Nie wiem. Zniknęła za zakrętem, jakieś trzycztery minuty temu. Boję się. Ona nie żyje,
zamordowana.

Gavin obrzucił go spojrzeniem, po czym rzekł:

Znowu!
powiedział ci?
– Złe wieści? – Montoya nagle spoważniał.